Spis treści

KRYM 2011

WYJAZD BEZ PLANU
Z KTÓREGO POWSTAŁ
FAJNY POMYSŁ NA ŻYCIE


Dzień 1 | Przejazd do Lwowa

Chyba zwariowałem, ja który zawsze chcę mieć wszystko poukładane, decyduję się na wyjazd w nieznane. Ale od początku, otrzymuję propozycję od znajomego fotografa na wyjazd do 3 krajów nadbałtyckich – Litwy, Łotwy i Estonii, wyjazd fotograficzny, reszta ekipy to zapaleni fotograficy tylko ja laik. Decyduję się i pakuję plecak na ten wyjazd, 2 dni przed wyjazdem zmieniają się plany i okazuje się, że jedziemy na Krym, taka szybka korekta ;). Nawet się nie przepakowuję co skutkuje dźwiganiem niepotrzebnych ciepłych rzeczy w plecaku, który był spakowany na wyjazd w zimniejsze rejony Europy. Spotykamy się z Jarkiem (jest to jedyna osoba, którą znam) i Tomkiem około 17.00, pakujemy do samochodu i jedziemy w okolice Sobótki po Łukasza i Ule, razem ruszamy w nocny przejazd przez Polskę do granicy w Medyce. Tam nad ranem zostawiamy samochód i pieszo przekraczamy granicę, lokalnym busem (tzw. marszrutką) dostajemy się do Lwowa. Miasta, gdzie na każdym kroku widać powiązania z Polską.

 

 

Dzień 2 | Pociągiem na Krym 

We Lwowie dowiaduję się, że mamy się spotkać z dziewczyną, która załatwiła nam bilety na pociąg do Symferopola, stolicy Krymu, a żeby było śmieszniej, Jarek poznał tę dziewczynę kilka dni temu przez Internet. Idziemy do knajpki, gdzie mamy się spotkać, jemy śniadanie, pijemy kawę i czekamy. Oj ja niewierny, nie wierzyłem, że spotkanie dojdzie do skutku, a jednak Aleksandra się pojawiła :), przyniosła bilety, chwilę porozmawialiśmy, jest Polką, pracuje w Polskiej szkole, wyskoczyła dosłownie na chwilę, żeby się z Nami spotkać, obiecujemy, że jak będziemy wracać to zatrzymamy się na jeden dzień a Ona pokaże nam Lwów. Do odjazdu pociągu mamy kilka godzin więc udajemy się na targ, gdzie robimy zakupy, lokalne przetwory i napitki od miejscowych handlarek :) Idziemy na dworzec, pociąg odjeżdża o 14.00, wsiadamy, jest jeden duży wagon z miejscami do leżenia, okazuje się, że w cenie biletu (jakieś 65 zł w obie strony) jest też pościel, taka lepsza wersja, bo część pasażerów ma tylko miejsca do siedzenia a podróż będzie trwała 25 godzin. Lokujemy się wygodnie, wyciągamy napoje które posłużą lepszemu poznaniu się, jest początek września, gorąco na zewnątrz a wagon nie jest klimatyzowany :( Na szczęście pociąg zatrzymuje się na kilku stacjach robiąc takie 15 minutowe przerwy, jest czas, żeby rozprostować nogi i uzupełnić zimne płyny (w pociągu można dostać tylko herbatę od obsługi), a także kupić obiad prosto z koszyka od obnośnych handlarek, fajny klimat :) .  Dobrze, że wziąłem ze sobą książkę, podróż mija jakoś szybciej, gdy czytam o Zakapiorach Bieszczadzkich Andrzeja Potockiego. Około godziny dnia następnego 15.00 docieramy do Symferopola, dobrze że ta podróż już się skończyła.

 

Dzień 3 | Kierunek Sudak 

Jest po 15.00 idziemy coś zjeść, a następnie na dworzec autobusowy, okazuje się, że nie tak łatwo przemieszczać się w 5 osób, na niektóre linie brakuje biletów. Nam udaje się kupić bilety do Sudaku, miasta położonego nad morzem, znanego kurortu. Podróż autobusem trwa jakieś 3 godziny, więc po 18.00 jesteśmy na miejscu, udaje nam się znaleźć nocleg niedaleko centrum, u miłych starszych ludzi :) warunki nienajgorsze, jest czysto, mamy też do dyspozycji kuchnię, obok której rosną winogrona.

 


Idziemy na kolację, robi się ciemno, mimo że to wrzesień to jest sporo ludzi, kręcimy się trochę po mieście, kupujemy lokalne wino, do którego podczas produkcji dodają płatki róży, miły akcent przed snem :)

 

Najnowsze komentarze

  • Ewa Tracewska powiedział(a) Więcej
    Super jak zawsze  piątek, 30 listopad 2018
  • Damian powiedział(a) Więcej
    To ja dziękuję za tak wspaniałą ekipę ! ;)) Czym byłaby Korsyka bez was, i przy waszych ohhhhah i ahhhach i tak se... piątek, 30 listopad 2018
  • Monika powiedział(a) Więcej
    WOW :D środa, 28 listopad 2018
  • Iga powiedział(a) Więcej
    Też Cię kocham Braciszku :*
    Dzięki za przypomnienie tego wyjazdu. Przepiękne miejsce i fantastyczni ludzie.... środa, 14 listopad 2018
  • Marcin powiedział(a) Więcej
    Piękna galeria! środa, 07 listopad 2018